Na tle całej Europy bogactwo biologiczne Polski jest stosunkowo duże. Wynika ono z dogodnych warunków naturalnych takich jak: położenie w centrum kontynentu, brak naturalnych barier, strefa klimatu umiarkowanego, zróżnicowana budowa geologiczna i rzeźba terenu, ale i odmiennego niż w pozostałych krajach europejskich nierównomiernego uprzemysłowienia i urbanizacji oraz zachowania w znacznym stopniu tradycyjnego sposobu gospodarowania ziemią.

Kwitnąca kolczurka klapowana (E. Pietkun)

Słowiński Park Narodowy leżąc w oddaleniu od głównych ciągów komunikacyjnych, dużych aglomeracji miejskich oraz na niedostępnych i niegościnnych dla mieszkańców obszarach wydmowych i bagiennych zachował w znacznym stopniu swoją naturalność. Jest ostoją wielu gatunków roślin oraz zwierząt i może stanowić potencjalne źródło ich restytucji.

Łan owocującej kolczurki w sąsiedztwie SPN (E. Pietkun)

Niestety ponad 20% flory SPN tj. około 200 gatunków to rośliny obcego pochodzenia. Część z nich to gatunki towarzyszące uprawom, sprowadzone raczej przypadkowo z różnych rejonów świata. Niektóre rośliny przybyły do nas jako osobliwości do ogródków przydomowych. Jeszcze inne wsiedlono by urozmaicić skład drzewostanu. Zagrożeniem dla rodzimej przyrody Parku są gatunki inwazyjne, wkradające się z winy ludzi do naturalnych siedlisk.

Winobluszcz zaroślowy wzagłusza pędy rodzimego bluszczu (E. Pietkun)

Do szczególnie niebezpiecznych intruzów, których w pierwszej kolejności trzeba usunąć z wszelkich miejsc gdzie rosną należą:

  • kolczurka klapowana jednoroczne pnącze z rodziny dyniowatych – potocznie i niesłusznie zwane ogórecznikiem, który jest zupełnie innym gatunkiem z rodziny szorstkolistnych; kolczurka ma duże płaskie, trwałe nasiona, które łatwo kiełkują zwłaszcza w wilgotnych siedliskach; w centralnej Polsce wzdłuż cieków wodnych często tworzy jednorodne, gęste zbiorowiska zagłuszając tym samym wszystkie inne rośliny;
  • winobluszcz zaroślowy – pochodzi z Ameryki Północnej, tworzy zwarte i gęste kożuchy, a poprzez ujednolicenie siedliska powoduje utratę miejsc lęgowych i bazy pokarmowej wielu gatunków zwierząt,
  • niecierpek gruczołowaty – przybysz z Himalajów i Indii, początkowo dziczejąc pojawiał się jako chwast ogrodowy, z czasem zaczął wnikać do wilgotnych zbiorowisk leśnych takich jak łęgi, olsy i trwale zmieniać ich wygląd; w Parku częsty element flory pod Rowokołem;
  • rdestowiec ostrokończysty i sachaliński – gatunki pionierskie Dalekiego Wschodu zasiedlające tam nagie zbocza wulkaniczne, do Europy sprowadzone na początku XIX w., mają bardzo trwałe podziemne rozłogi, które ciężko usunąć, w środowisku zagłuszają inne rośliny;
  • róża pomarszczona – krzew ozdobny i owocowy odporny na suszę i mróz, w przeszłości sadzony na wydmach w celu ich utrwalenia;
  • nawłoć późna – roślina miododajna i ozdobna, obsiewana w ogrodach i pobliżu pasiek, masowo wkracza do zarośli łęgowych i na zręby;
  • sumak octowiec – gatunek został introdukowany z Ameryki Północnej do Europy w XVII wieku i na tym kontynencie stał się rośliną inwazyjną, podobnie jak w Australii i Nowej Zelandii. Ze względu na dużą zdolność odroślową jego zwalczanie jest mało skuteczne i bardzo uciążliwe. Odrośla pojawiają się szczególnie licznie w przypadku zranienia korzeni lub po wykarczowaniu roślin
Sumak octowiec – owocostan (E. Pietkun)

To tylko część gatunków inwazyjnych, lista jest znacznie dłuższa. Bądźmy odpowiedzialni za stan rodzimej przyrody i nie sprowadzajmy obcych gatunków do naszych ogrodów. Uprawiajmy ogród tradycyjny z roślinami lokalnymi. Ma to szczególne znaczenie w kontekście sąsiedztwa z obszarami chronionymi.

Print Friendly, PDF & Email