Magdalena Grzeszczuk; Szkoła Podstawowa im. Jana Kochanowskiego w Stowięcinie; III miejsce w kategorii klas VII – VIII w XXIV edycji konkursu literacko – plastycznego

Temat: „Człowiek – gatunek zagrożony czy zagrażający?”

Wielu ludzi rozumie potrzebę ochrony środowiska i jego zasobów. Do tego grona należą myśliwi, którzy swoją działalnością wpływają na liczebność populacji roślin i zwierząt. W dniu 7 listopada 2019 r. przeprowadziłam wywiad z łowczym koła łowieckiego na temat tego, czy człowieka można uznać za gatunek zagrożony czy zagrażający.

– Dzień dobry.

– Dzień dobry.

– Człowiek jest ważną częścią środowiska. W jaki sposób, Pana zdaniem, zagraża on środowisku naturalnemu?

– Niezwykle szkodliwe są wielkie uprawy monokulturowe, polegające na uprawie jednego rodzaju rośliny na dużej powierzchni. Człowiek likwiduje remizy śródpolne (ostoje zwierzyny), stawia coraz więcej farm wiatrowych, co jest przyczyną zmniejszenia ilości ptactwa w okolicy oraz owadów. Jednym z największych zagrożeń są dzikie wysypiska śmieci w lesie oraz zanieczyszczenie wód.

– Jak Pan na co dzień chroni przyrodę i środowisko?

– Każdego dnia edukuję młodzież i przeprowadzam z nią rozmowy na temat konieczności dbania o środowisko. Segreguję śmieci oraz korzystam z biodegradowalnych opakowań. W domu palę węglem dobrej jakości. Jako myśliwy dbam o równowagę wśród zwierząt.

– Które gatunki w naszym regionie są, Pana zdaniem, zagrożone wyginięciem?

– Przede wszystkim są to zające jak i drobne ptactwo. Największym zagrożeniem dla zajęcy, oprócz chorób bakteryjnych i wirusowych (tj. myksomatoza), są lisy. Myśliwi prowadzą odstrzały, aby zające nie wyginęły. Z drobnego ptactwa najbardziej zagrożone są kuropatwy oraz przepiórki, które ze względu na masowy rozród drapieżników stają się bardzo łatwym łupem. Myślę, że myśliwi i osoby zainteresowane łowiectwem wyciągają wnioski z własnej działalności na przestrzeni wielu lat. Trudno bowiem zapomnieć o tragedii, jaka spotkała głuszca czy też wilka, które od wielu lat podlegają ochronie ścisłej.

– W jaki sposób zmiany w środowisku wypływają na jakość życia człowieka?

– Mają one bardzo duży wpływ. Człowiek spożywa to, co urodzi ziemia. Rolnicy stosują różne specyfiki i nawozy, które przykładowo przyspieszają wzrost rośliny, które później trafiają na nasze stoły. Kiedyś stosowane przez rolników nawozy były znacznie mniej szkodliwe. Często stosowano nawozy pochodzenia naturalnego. Tak samo jest ze zwierzętami gospodarczymi. Karmimy je różnymi witaminami oraz ulepszaczami. Zwierzęta kumulują te związki chemiczne w organizmach, a następnie wyroby mięsne trafiają do nas. Zwierzętom podawane są hormony, które negatywnie wpływają na nasze zdrowie. To wszystko odbija się na zdrowiu oraz długości życia człowieka.

– Czy wyginięcie jakiegoś gatunku może negatywnie wpłynąć na człowieka?

– Oczywiście, że tak. Albert Einstein mówił, że gdy wyginą pszczoły człowiekowi pozostaną cztery lata istnienia. Każde wyginięcie jakiegoś gatunku negatywnie wpływa na człowieka, ale przede wszystkim na cały ekosystem, ponieważ wówczas z łańcucha troficznego wypada jedno ogniwo, które może zaburzyć pracę całego układu. Przykładem jest modraszek arion, który niemal całkowicie wyginął z powodu zmian środowiskowych w latach trzydziestych XX wieku w Wielkiej Brytanii.

– W jaki sposób łowczy dbają o zachowanie różnorodności gatunkowej?

– Przede wszystkim prowadząc gospodarkę łowiecką, tworzą wieloletnie plany w porozumieniu z Lasami Państwowymi oraz nie pozwalają, aby jakiś gatunek wyginął. W razie potrzeby przeprowadzają redukcję mającą na celu wyrównanie ilości zwierząt danego gatunku. Dbają też o paśniki zimą, lizawki dla rodziny jeleniowatych, montują karmniki dla ptaków, budki lęgowe oraz biorą aktywny udział w większości eventów organizowanych przez szkoły oraz organizacje proekologiczne. Należy także pamiętać, że przeprowadzają tzw. odstrzały sanitarne eliminujące z ekosystemu zwierzęta chore i zagrażające innym zwierzętom oraz ludziom.

– Czy zgodzi się Pan ze stwierdzeniem, że łowiectwo to hobby, którego efektem jest zabijanie zwierząt dla rozrywki? Proszę podać pozytywne aspekty polowań i pracy łowczego.

– Nie zgodzę się z takim stwierdzeniem. Łowiectwo to racjonalne gospodarowanie zasobami leśnymi, a jednym z takich zasobów są zwierzęta. Gdyby nie myśliwi nie zobaczylibyśmy już żubra, niedźwiedzia oraz wilka. Myślistwo to styl życia, którego priorytetem jest troska o środowisko przyrodnicze. Myśliwy nigdy nie uśmierca zwierzyny dla przyjemności. Chce zachować bioróżnorodność lasów w Polsce, Europie i na Świecie. Tłumaczy, jak żyć w zgodzie z naturą.

– Dziękuję za rozmowę.

Człowiek poprzez swoją działalność gospodarczą i przemysłową, nieodpowiedzialnym korzystaniem z zasobów naturalnych jest gatunkiem zagrażającym środowisku i przyrodzie ożywionej i nieożywionej. Zapomina, że jest integralną częścią ekosystemu i podobnie jak rośliny i zwierzęta jest zagrożony wyginięciem. Coraz więcej ludzi ma tego świadomość i stara się przeciwdziałać dewastacji środowiska naturalnego. Dlatego niezwykle ważna jest edukacja ekologiczna, uświadamianie przedstawicielom starszego i młodszego pokolenia, że dbałość o środowisko i jego zasoby, jest niezwykle istotna dla przetrwania naszego gatunku.

Print Friendly, PDF & Email